Radeon X800 GTO2 vs. GeForce 6800 GS
Test kart ze średniej półki
Paweł Milanowski 17 marca 2006, 01:53
Wielu z Was chciałoby zapewne cieszyć się płynną grafiką w najnowszych grach uruchomionych przy pełnych detalach. Mało kogo stać jednak na wydatek rzędu półtora tysiąca złotych. Przeciętni zjadacze chleba poszukują więc karty, która oferowałaby sporą wydajność, a jednocześnie zmieściła się w przedziale cenowym 700-900 zł. Najczęściej wybór ogranicza się więc do Radeona X800 GTO² i GeForce’a 6800GS. Postaramy się przybliżyć Wam nieco obydwie karty, aby wybór między nimi był prostszy.
Wielu z Was chciałoby zapewne cieszyć się płynną grafiką w najnowszych grach uruchomionych przy pełnych detalach. Mało kogo stać jednak na wydatek rzędu półtora tysiąca złotych. Przeciętni zjadacze chleba poszukują więc karty, która oferowałaby sporą wydajność, a jednocześnie zmieściła się w przedziale cenowym 700-900 zł. Najczęściej wybór ogranicza się więc do Radeona X800 GTO² i GeForce’a 6800GS. Postaramy się przybliżyć Wam nieco obydwie karty, aby wybór między nimi był prostszy.
Radeon X800 GTO odniósł ogromny sukces rynkowy. Karta posiada 12 potoków, taktowana jest z częstotliwościami 400 MHz dla GPU i 490 MHz dla pamięci; ma w sobie także spory potencjał OC. Dzięki tym trzem cechom, produkt ATI może bez problemu konkurować z GeForce''em 6800. Co więcej, po mocnym przetaktowaniu, przegania w wielu testach GeForce''a 6800GT. Firma Sapphire postanowiła więc skorzystać ze sławy GTO tworząc przy tym coś wyjątkowego – Radeona X800 GTO².
| Producent: | Sapphire |
| Model: | ATI Radeon X800 GTO² |
| Taktowanie rdzenia: | 400 MHz |
| Taktowanie pamięci: | 980 MHz |

X800 GTO² już na pierwszy rzut oka wyróżnia się spośród tłumu konkurencyjnych kart. Czerwony laminat oraz dodatkowe gniazdo zasilające wskazują na jej naprawdę duże możliwości. Na karcie umieszczono 8 kości pamięci (po 4 na awersie i rewersie karty) o łącznej pojemności 256 MB. Pamięć połączona jest z rdzeniem za pośrednictwem 256-bitowej szyny. Taktowanie pamięci jest identyczne, jak w przypadku zwykłych Radeonów GTO i wynosi 490 MHz (980 MHz efektywne).

Rdzeń zastosowany w GTO² to R480 znany chociażby z Radeonów X850 XT. Posiada on 12 potoków renderujących i jest taktowany zegarem 400 MHz. Co jest więc takiego wyjątkowego w produkcie Sapphire? Otóż firma ta gwarantuje, że każdy z 10 000 wyprodukowanych egzemplarzy jest modowalny. Oznacza to, ze w cenie około ośmiuset złotych otrzymujemy Radeona X850 XT droższego o około 300-400 złotych.

X800 GTO² posiada niestety bardzo istotną wadę – karta ta nie wspiera Shader Model 3.0 (Pixel Shader 3.0 + Vertex Shader 3.0). Przez to będzie ona niejako przeznaczona do postawienia na półkę, gdy SM 3.0 będzie wymagane do uruchomienia najnowszych gier (mamy nadzieję, że nie nastąpi to zbyt szybko).
Za chłodzenie rdzenia oraz pamięci odpowiada jednoslotowy cooler wykonany w całości z miedzi. Chłodzenie to jest bardzo wydajne – radzi sobie nawet z mocno przetaktowanym rdzeniem oraz pamięciami. Co prawda na pełnych obrotach jest ono bardzo głośne, jednakże przy pomocy odpowiedniego oprogramowania możemy bez problemu zmniejszyć poziom hałasu.
Radeon X800 GTO² to nie tylko dodatkowe potoki. Karta ta jest bardzo podatna na przetaktowywanie. Testowany przez nas egzemplarz był w stanie stabilnie pracować z taktowaniami 590/1220.
Oprócz karty w opakowaniu znajdziemy kompletne okablowanie oraz 2 płyty. Pierwsza z nich to DVD na której zamieszczono wersje trial czterech gier: Prince of Persia: Warrior Within, Richards Burns Rally, Tony Hawk Underground oraz Brothers in Arms. Używając kodu dołączonego do zestawu możemy odblokować wybraną grę. Na drugiej płycie znajdziemy komplet sterowników oraz program Sapphire Trixx, przy użyciu którego możemy podkręcać kartę oraz zmieniać prędkość wentylatora.
Sapphire GTO² występuje w jeszcze jednej wersji, którą stanowczo odradzam. Karty produkowane na niebieskim laminacie nie posiadają dodatkowego złącza zasilania. Co więcej, zastosowany w nich rdzeń to nie R480 a R430 znany chociażby z Radeonów X800 XL. Co to oznacza? Nadal posiadamy „gwarancję modowalności” kart, jednak możemy zapomnieć o podkręcaniu rdzenia o 150 MHz. Spotkałem się z przypadkiem, gdzie rdzeń udało się przetaktować jedynie o 20 MHz.
Nie pozostaje mi już nic innego, jak wspomnieć jeszcze o innych modowalnych Radeonach GTO. Swego czasu furorę na polskim rynku robiły karty Connect 3D x800GTO. Sercem tej karty jest rdzeń R420 znany z Radeonów X800 XT. Kosztowała ona tyle co karty konkurencji, jednak 80% z nich dawało się zmodyfikować tak, aby wykorzystywały 16 potoków. Niestety, nic nie trwa wiecznie; do produkcji kart Connect zaczęto stosować rdzeń R430. Przez to procent modowalnych kart nie jest już tak wysoki jak kiedyś i nie są już tak łakomym kąskiem jak jeszcze parę miesięcy temu. Warto wspomnieć również o Radeonie x800GTO 16p produkowanym przez firmę Powercolor. Karta posiada 12 potoków, jednak producent gwarantuje, że na każdym egzemplarzu można odblokować dodatkowe 4 potoki. Niestety, również w tej karcie zastosowano rdzeń R430, przez co możemy zapomnieć o dużym potencjale do przetaktowania.


